Halibut pieczony w orzechowej skorupce

O ile wyobrażam sobie dietę bezmięsną i bardzo takową lubię, o tyle dieta bezrybna byłaby dla mnie trudna do zrealizowania. Ryby uwielbiam. Szczególnie morskie. Halibut należy do moich ulubionych ryb. Najczęściej przygotowuję go prościutko. Z odrobiną oliwy, pieprzu i cytryny piekę  rybę w piekarniku lub grilluję. Tym razem chcę Wam pokazać nieco bardziej wyszukaną, chociaż łatwą do przygotowania wersję dania z halibutem w roli głównej. Ryba przyrządzona w ten sposób ma soczyste, rozpływające się w ustach mięso, które przyjemnie kontrastuje z chrupiącą, orzechową skorupką. To doskonały codzienny obiad, ale sprawdzi się również kiedy podejmujemy gości. Tym bardziej, że rybę można przygotować wcześniej i trzymać w chłodzie, a upiec tuż przed podaniem. Myślę też,że tak przygotowana ryba może znaleźć się na wigilijnym stole, jeśli ktoś nie przepada za tradycyjnym karpiem.

Halibut pieczony w orzechowej skorupce

Składniki:

  • 500 – 550 gramów filetów halibuta bez skóry
  • 6  łyżek orzechów laskowych
  • 1 – 2 łyżki bułki tartej
  • ok.3 łyżek oliwy z oliwek
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • duża szczypta chili lub pieprzu kajeńskiego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz czarny

Sposób przygotowania:

Rybę opłukać delikatnie i jeszcze delikatniej osuszyć ręcznikiem papierowym. Podzielić na niewielkie kawałki. Orzechy zmielić niezbyt dokładnie (tak, by pozostały drobne kawałeczki) lub bardzo drobno posiekać. Wsypać je do miseczki. Dodać bułkę tartą. Jeśli orzechy były mielone wystarczy 1 łyżka, jeśli siekane więcej. Wlać oliwę, dodać chili/pieprz kajeński, skórkę otartą z cytryny oraz przeciśnięty przez praskę czosnek, a także natkę pietruszki. Całość wymieszać, spróbować i doprawić do smaku solą. Każdy kawałek ryby leciutko posolić (pamiętając, że panierka była już solona) oraz oprószyć pieprzem. Na każdy kawałek nałożyć dość grubo orzechową panierkę, dociskając ją dłonią. Gotowe kawałki ułożyć w naczyniu do zapiekania lub na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 10 – 12 minut ( zależności od grubości filetów), następnie postawić jeszcze na 3 minuty na wyższym poziomie piekarnika, by orzechowa skorupka się zrumieniła. Serwować z surówką.

Łosoś pieczony w pietruszkowym pesto

Niektórzy mówią, że łosoś to ryba banalna. Może, ale za to jaka pyszna. Najbardziej lubię podawać ją pieczoną. Taka forma jest też bez wątpienia najzdrowsza. Tym razem przyrządziłam ją z aromatycznym pietruszkowym pesto. Poza natarciem ryby tym sosem nie trzeba jej już niczym przyprawiać. Aby danie było naprawdę udane, należy pilnować czasu pieczenia. Nie pieczcie tej ryby za długo. Łosoś pieczony odpowiednio krótko jest soczysty, wręcz rozpływa się w ustach. Pesto nadaje mu dodatkowej wilgotności. Polecam.

Łosoś pieczony w pietruszkowym pesto

Składniki (na 4 porcje):

  • 4 kawałki świeżego łososia
  • pół pęczka natki pietruszki
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • sok z cytryny
  • 2 – 4 ząbki czosnku (w zależności jak bardzo czosnkowe dania lubimy)

Sposób przygotowania:

Łososia umyć, osuszyć papierowym  ręcznikiem i ułożyć w żaroodpornej formie. Przygotować pesto pietruszkowe. Natkę pietruszki posiekać niedbale, umieścić w malakserze, mikserze lub moździerzu. Utrzeć z odrobiną soli i oliwy oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem, a następnie ciągle ucierając dolewać oliwę, do uzyskania płynnej konsystencji. Doprawić do smaku solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny. Gotowe pesto rozsmarować na rybie i odstawić na kwadrans. Następnie piec łososia w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 12- 15 minut w zależności od grubości fileta. Serwować w towarzystwie ulubionej sałaty.