Orientalna zupa – krem marchewkowa

Krem z marchewki to jedna z moich ulubionych zimowych zup. Nie znoszę jej jednak w słodkiej odsłonie. Dlatego ta taka nie jest. Mój krem z marchewki jest kwaskowy i pikantny, podkręcony orientalnymi przyprawami: imbirem, kozieradką, kolendrą, kuminem i kurkumą. Warto mieć te przyprawy w kuchennej szafce, ale jeśli ich nie macie, możecie zastąpić je mieszanką przypraw curry lub którąś z nich pominąć. Zupę podałam z kostkami fety, jednakże możecie ją podać również z wędzonym twarogiem, jak w tym przepisie:


http://chlebemisola.blog.pl/2014/10/28/zupa-krem-dyniowo-pomidorowa-moja-ulubiona/

lub z serkiem kozim, a także z innymi dodatkami, np. z grzankami. Można ją również zjeść bez dodatków. Ogranicza Was tylko wyobraźnia ;)

Orientalna zupa – krem marchewkowa

Składniki (na około 3 litry zupy):

  • ok. 1300 gramów marchewki
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 150 gramów selera
  • ok. 100 gramów pietruszki
  • ok. 5 łyżek soku z cytryny
  • ok. 1800 ml wrzątku
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kozieradki
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1 łyżeczka kurkumy

Sposób przygotowania:

Warzywa obrać i umyć. Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę. Dodać rozgnieciony płaską stroną noża czosnek oraz roztarte w moździerzu przyprawy, tj. imbir, kozieradkę, kolendrę kumin oraz kurkumę i wszystko razem smażyć często mieszając przez minutę lub dwie. Jeśli nie dysponujecie tymi wszystkimi przyprawami można jedną czy dwie pominąć lub zastąpić je gotową mieszanką przypraw curry. Dodać pokrojone w niedbałą kostkę marchew, seler, pietruszkę. Przemieszać i wlać wrzątek. Odrobinę wstępnie posolić. Gotować do miękkości warzyw, po czym zblendować na gładki krem. Ponownie postawić na ogniu i podgrzewając zupę (dzięki temu smaki łatwiej się połączą) doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz sokiem z cytryny. Cytrynę najlepiej dodawać stopniowo i stopień zakwaszenia zupy dostosować do własnych preferencji smakowych. Ja lubię, gdy ta zupa jest kwaskowa i pikantna.