Kotlety pieczone z ciecierzycy, kaszy bulgur i pieczonej marchewki

To jedne z lepszych wegetariańskich kotletów jakie zrobiłam. Smakowały wszystkim bez wyjątku i mogę je z czystym sumieniem polecić nawet zatwardziałym mięsożercom. Kotlety są bardzo sycące i można je śmiało zjeść jedynie z surówką, ale oczywiście dla lubiących tradycyjne obiady, dodatek ziemniaków będzie mile widziany. Kotlety są bardzo aromatyczne dzięki użytym przyprawom i mają piękny kolor, będący zasługą marchewki i kurkumy. O tej porze roku, gdy kolorów na talerzu jest nieco mniej niż latem,  cieszą nie tylko podniebienie, ale także oczy:)

Kotlety pieczone z ciecierzycy, kaszy bulgur i pieczonej marchewki

Składniki (10 dużych kotletów):

  • 100 gramów kaszy bulgur (można zastąpić kaszą jaglaną)
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 400 gramów ciecierzycy (2 puszki bez zalewy) lub 2 kopiaste szklanki samodzielnie ugotowanej
  • ok. 650-700 gramów marchewki (waga po obraniu)
  • 1 jajko
  • 2-3 łyżki otrąb lub płatków owsianych lub bułki tartej (ja użyłam otrąb żytnich)
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka kuminu (kminu rzymskiego) mielonego lub ziaren roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej lub ziaren roztartych w moździerzu
  • szczypta cynamonu (można pominąć)

Sposób przygotowania:

Kaszę ugotować i ostudzić. Można użyć kaszy, która pozostała z poprzedniego obiadu.
Marchewkę pokroić na niewielkie kawałki, skropić oliwą, oprószyć solą i pieprzem kajeńskim, wymieszać i przełożyć na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia. Następnie piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, prze około 40 min. Czas pieczenia zależy od wielkości kawałków marchewki. Trzeba piec do miękkości tejże.
Cebulę drobno posiekać i usmażyć na niewielkiej ilości oliwy.
Kaszę, ciecierzycę, marchewkę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i usmażoną cebulę umieścić w misce i całość zblendować. Następnie masę doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz kurkumą, kuminem, kolendrą i cynamonem, jeśli go używacie. Do masy dodać jajko oraz otręby/płatki/bułkę i wymieszać. Dłońmi zwilżonymi w zimnej wodzie formować kotlety i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posmarowanym delikatnie oliwą. Masa jest dość luźna, ale taka ma być, by kotlety nie były suche po upieczeniu. Jeśli chcecie sobie ułatwić zadanie, możecie masę schłodzić w lodówce.
Kotlety piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 30 minut, obracając je w połowie czasu pieczenia.

Orientalna zupa – krem z dyni z mlekiem kokosowym

Gdy niebo znów spowijają jesienne, ciemne chmury, a my wracamy przemoknięci z grzybobrania, biegania, spaceru…milej na sercu i ciele, gdy uśmiecha się do nas słonecznie miseczka dyniowej, rozgrzewającej zupy :) Na blogu dyniowa pojawiła się już w wielu odsłonach, ale pomysłów na nią mi nie brakuje, czym udowadniam wielką miłość do dyni ;) Tym razem smak dyni podkręciłam aromatem kuminu, imbiru, kurkumy i kolendry. Mleczko kokosowe sprawiło, że zupa stała się aksamitna, a limonka poza oczywistą dawką witaminy c, przyjemnie całość orzeźwiła. Smacznego :)

Orientalna zupa – krem z dyni z mlekiem kokosowym

Składniki:

  • 1,2 kg dyni pokrojonej w kostkę (waga po obraniu i wydrążeniu)
  • 1/2 dużej cebuli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • ok. 0,7 l wrzątku lub bulionu warzywnego
  • puszka mleka kokosowego
  • ok. 10 łyżek soku z limonki ( u mnie 1,5 limonki)
  • olej kokosowy lub oliwa
  • pieprz kajeński/chili
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • świeża kolendra do podania

Sposób przygotowania:

Na niewielkiej ilości oleju kokosowego lub oliwy, zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz kurkumę, imbir, kumin i kolendrę i razem jeszcze chwilę smażyć. Dodać dynię, wymieszać, wlać wrzątek lub bulion i pod przykryciem gotować do miękkości dyni. Wlać mleko kokosowe, zagotować. Zupę zblendować starannie na gładki krem. Doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz sokiem z limonki. Sok z limonki dodawać stopniowo, próbując każdorazowo, czy ten stopień zakwaszenia nam odpowiada. Zupę podawać ze świeżymi listkami kolendry.

Indyk z dynią i porem w mleczku kokosowym-prawie curry ;)

Pyszne, lekkie danie na jesienne chłody, z wykorzystaniem smakowitej dyni. W swej prostocie, szybkości przygotowania i użyciu produktów, przypomina curry, ale nie jest to typowe curry. Mimo to potrawa jest bardzo aromatyczna, rozgrzewająca, sycąca. Tak smaczna, że przygotowywałam ją już dwa razy i na pewno jeszcze niejednokrotnie przygotuję. Polecam zarówno na codzienny obiad jak i na kolację ze znajomymi.

Indyk z dynią i porem w mleczku kokosowym

Składniki:

  • 800 gramów filetu z piersi indyka
  • ok. 450 gramów dyni startej na tarce na dużych oczkach (waga po obraniu i wydrążeniu)
  • 1 por posiekany cienko (biała i jasnozielona część)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • puszka mleka kokosowego
  • oliwa lub olej kokosowy
  • ok. 300 ml wrzątku lub bulionu warzywnego
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru lub około 2-3 cm świeżego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry utartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki ziaren kuminu (kminu rzymskiego) utartych w moździerzu
  • świeża natka lub kolendra
  • sok z limonki do smaku (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:
Filet z indyka umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić w niewielkie kawałki. Włożyć do miski, oprószyć solą i pieprzem kajeńskim, wymieszać.  W rondlu lub w głębokiej patelni, na niewielkiej ilości oliwy lub oleju kokosowego obsmażyć partiami indyka na złoto. Indyka zdjąć z patelni i odstawić.
Na patelnię wlać odrobiną tłuszczu i wrzucić posiekanego pora. Chwilę podsmażyć, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i razem smażyć jeszcze chwilkę, by czosnek zapachniał. Dodać imbir, kurkumę, kumin i kolendrę. Wymieszać. Dodać dynię, oprószyć ją szczyptą soli, wymieszać. Wlać wrzątek lub bulion. Dusić aż dynia zmięknie.
Do garnka/patelni dodać indyka i wlać mleko kokosowe. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia i razem na wolnym ogniu pogotować jeszcze 2-3 minuty. Doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz sokiem z limonki, jeśli jej używacie. Dodać posiekaną natkę lub kolendrę. Serwować z ryżem ugotowanym na sypko.

 

Papryka faszerowana brązowym ryżem, dynią i pomidorami

Dzisiaj proponuję Wam na obiad papryki faszerowane prościutkim wegetariańskim farszem z sezonowych składników. Brązowy ryż możecie zastąpić zwykłym lub kaszą jaglaną. Do ryżu dodałam jesienny przysmak – dynię oraz wciąż smaczne pomidory, które nadają daniu kwaskowości, a tym samym lekkości i świeżości. Jednak w przypadku tego dania najistotniejsze są przyprawy, gdyż to one cudownie aromatyzują danie, sprawiając, że nawet najzagorzalszym mięsożercom nie brakuje w nim mięsa. Paprykę podajcie koniecznie z sezonową sałatą/surówką, np. z pomidorów. Polecam:)

Papryka faszerowana brązowym ryżem, dynią i pomidorami

Składniki:

  • 3 duże papryki
  • 1 duża cebula
  • 200 gramów ryżu brązowego
  • 3 ząbki czosnku
  • ok. 150 – 200 gramów dyni (waga po wydrążeniu i obraniu)
  • 2 pomidory ( u mnie lima), sparzone, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1/2 łyżeczki kozieradki
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżki posiekanej drobno natki pietruszki
  • opcjonalnie ser na wierzch (mozzarella, parmezan, ser żółty) – użyłam parmezanu

Sposób przygotowania:

Ugotować ryż.
Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę. Dodać przeciśnięty przez praskę lub drobniutko posiekany czosnek oraz przyprawy: kozieradkę, kumin, imbir, kolendrę, kurkumę oraz szczyptę pieprzu kajeńskiego i razem przesmażyć, pilnując, by czosnek się nie spalił. Dodać pokrojoną w małą kostkę dynię, wymieszać. Dodać pomidory i razem dusić do miękkości dyni. Dynia powinna zmięknąć, ale pozostać jędrna. Następnie dodać ryż. Wymieszać. Doprawić do smaku solą i ewentualnie pieprzem kajeńskim lub chili. Na koniec dodać natkę pietruszki. Wymieszać.
Papryki przekroić na połówki, wydrążyć, umyć i wypełnić farszem. Wierzch posypać startym serem, jeśli go używacie. Ułożyć w naczyniu do zapiekania. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ok. 25-30 minut. Serwować z sezonową sałatą/surówką.

Curry z indykiem, z bobem i z pomidorami

Na blogu jest już kilka przepisów na curry, bo też to danie dość często gości na naszym stole. Po pierwsze dlatego, że bardzo je lubimy, po drugie dlatego, że prędko się je przygotowuje, a przyprawy potrzebne do curry zawsze są w mojej szafce, po trzecie dlatego, iż można je podawać w wielu sezonowych odsłonach. Tym razem przygotowałam je z indykiem oraz bobem, który już pojawił się na straganach, a także dodatkiem pomidorów. Pyszne, jak zawsze niezwykle aromatyczne, pieszczące wszystkie zmysły:) Polecam:)

Curry z indykiem, z bobem i z pomidorami

Składniki:

  • 500 gramów filetu z indyka
  • ok. 500 – 550 gramów bobu
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa
  • sól
  • 3 cm świeżego imbiru, obranego i startego na tarce lub 1/2 łyżeczki sproszkowanego
  • 1 łyżeczka pieprzu kajeńskiego lub chili
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry utartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka kozieradki (można pominąć)
  • 1 łyżeczka kuminu (kminu rzymskiego) sproszkowanego lub ziarenka utarte w moździerzu
  • 1 łodyga trawy cytrynowej lub 1/2 łyżeczki suszonej
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 puszka pomidorów (400 gramów) lub ok. 500 gramów świeżych pomidorów (sparzonych, obranych i rozgotowanych na sos)
  • sok z limonki do smaku
  • pęczek świeżej kolendry
  • ryż jaśminowy ugotowany na sypko do podania

Sposób przygotowania:
Ugotować i obrać bob.
Filet z indyka umyć i osuszyć starannie ręcznikiem papierowym. Pokroić w kostkę. Skropić niewielką ilością oliwy i oprószyć solą, wymieszać, a następnie obsmażyć na złoto w garnku, w którym będzie przygotowywane curry. Indyka  wyjąć z garnka i odstawić. W tym samym garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, imbir, kumin, pieprz kajeński, kurkumę, kozieradkę oraz trawę cytrynową. Wymieszać, chwilę przesmażyć, po czym dodać odrobinę wody (3-4 łyżki) i dusić do odparowania tejże. Następnie składniki rozetrzeć na pastę za pomocą widelca lub tłuczka do ziemniaków. Wlać pomidory i dusić razem około 3 minut. Następnie wlać mleko kokosowe, dodać odłożonego uprzednio indyka oraz bób i dusić razem kilka minut. Doprawić do smaku solą oraz odrobiną soku z limonki. Posypać posiekaną świeżą kolendrą. Serwować z ryżem jaśminowym.

Przygotowanie ryżu jaśminowego: Na 1 szklankę ryżu należy przeznaczyć 2 szklanki wrzątku. Do garnka wsypać ryż, zalać wrzątkiem, dodać 3 łyżki soku z cytryny, szczyptę soli, łyżeczkę oliwy, wymieszać, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu pod przykryciem około 5 minut, po czym wyłączyć ogień i pozostawić pod przykryciem aż ryż całkowicie wchłonie płyn.

Zupa – krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym

Bardzo lubię kremy kukurydziane. Ten smakuje mi wyjątkowo ze względu na harmonię smaków: słodkiego, ostrego, kwaśnego i słonego. Zupę przygotowałam z mrożonej kukurydzy, ale w sezonie koniecznie użyjcie świeżej, ścinając ziarna z kolby nożem. Zupa po zblendowaniu wymaga przetarcia przez sito, ale mimo to jej przygotowanie trwa bardzo krótko, bo kukurydza gotuje się do miękkości w kilka chwil. To doskonała zupa do podjęcia gości, ze względu na ciekawy, orientalny smak i ładny wygląd. Jeśli nie macie wszystkich przypraw, możecie jedną lub dwie pominąć, a zupa i tak będzie smaczna. Polecam:)

Zupa – krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym

Składniki( 3-4 porcje):

  • 1 por (tylko biała część)
  • 3 ząbki czosnku
  • 450 gramów kukurydzy mrożonej ( w sezonie świeżej)
  • puszka mleka kokosowego
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 łyżeczki kozieradki
  • 1/2 łyżeczki kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1/2 łyżeczki imbiru mielonego lub 2 cm świeżego startego na tarce
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • sól
  • ok. 0,5 l bulionu lub wrzątku
  • ok. 2,5 łyżki soku z limonki
  • do podania wedle uznania: zielenina (kolendra, natka pietruszki), papryczka chili, ser feta, twaróg wędzony, grzanki

Sposób przygotowania:

Na niewielkiej ilości oliwy podsmażyć drobno pokrojonego pora. Dodać posiekany drobno lub przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pieprz kajeński, kurkumę, kozieradkę, kumin, imbir i kolendrę i razem jeszcze chwilę smażyć. Dodać kukurydzę i wlać bulion oraz mleko kokosowe oraz dodać odrobinę soli. Doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości kukurydzy, ok. 10 minut. Następnie wyłączyć ogień i całość zmiksować na krem, po czym koniecznie! przetrzeć zupę przez sito. Ponownie podgrzać i doprawić do smaku solą oraz sokiem z limonki.

Sałatka (potrawka) z kaszy jaglanej z marchewką, pietruszką, szpinakiem i jajkiem w koszulce

Miałam problem z klasyfikacją tej potrawy. Jest to bowiem sałatka na ciepło, ale na zimno również jest smaczna. Może być też z powodzeniem samodzielnym daniem obiadowym lub tylko dodatkiem „do kotleta”. To jak ją wykorzystacie zależy od Waszej inwencji;) Sałatkę podałam z jajkiem w koszulce, ale doskonała będzie również z kawałeczkami pokruszonej fety lub serka koziego, a nawet bez dodatków. Sałatka jest efektowna dzięki pasmom marchewki i pietruszki, ciętym obieraczką do warzyw. Bardzo aromatyczna, zdrowa i smaczna. Polecam:)

Sałatka (potrawka) z kaszy jaglanej z marchewką, pietruszką, szpinakiem i jajkiem w koszulce

Składniki(3-4 porcje):

  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej
  • ok. 250 gramów marchewki
  • ok. 200 gramów pietruszki
  • 150 gramów szpinaku
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • oliwa
  • sól
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka mielonego kuminu (kminu rzymskiego) lub ziaren roztartych w moździerzu
  • łyżeczka mielonego imbiru lub 2 cm świeżego obranego i startego na tarce
  • łyżeczka mielonej kolendry lub ziaren roztartych w moździerzu
  • papryczka chili z ziarnami lub bez, w zależności od preferowanej ostrości (ewentualnie sproszkowana chili)
  • jajka (po jednym na osobę) lub pokruszona feta lub kawałeczki sera koziego

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną wsypać na sito i starannie wypłukać zimną wodą. Zagotować 1,5 szklanki wody ze szczyptą soli. Na wrzątek wsypać kaszę, przemieszać, przykryć, doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień na minimum i gotować kaszę przez 5 minut, po czym wyłączyć ogień i pozostawić kaszę pod przykryciem jeszcze na 10 minut. Zdjąć pokrywkę.
Marchewkę i pietruszkę obrać, po czym obieraczką do warzyw ściąć długie pasma. Szpinak umyć i odwirować/osuszyć.
Na patelni, na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, drobno posiekaną w plasterki papryczkę chili, kumin, imbir, kolendrę oraz kurkumę. Chwilę razem smażyć, po czym dodać marchewkę i pietruszkę. Smażyć, często mieszając aż warzywa zmiękną. Można podlać odrobiną wody. Warzywa powinny pozostać lekko chrupkie (al dente). Dodać szpinak i mieszać aż szpinak zwiędnie. Dodać kaszę, wymieszać, podgrzać i doprawić do smaku solą.
W garnku zagotować wodę z kilkoma łyżkami octu. Zrobić łyżką wir i wbić jajko. Gotować do ścięcia białka. Wyjąć łyżką cedzakową i położyć na porcji sałatki. Jajko posolić i ewentualnie posypać zieleniną (u mnie szczypiorek). Tak postąpić z każdym jajkiem.

Pasztet wegetariański z białej fasoli i selera

Bardzo smaczny, wilgotny, miękki, ale dający się bez trudu kroić w plastry, pasztet z fasoli i selera. Doprawiony indyjskimi przyprawami, w tym kurkumą, nadającą mu piękny, słoneczny kolor. Bardzo aromatyczny i naprawdę wart polecenia nie tylko wegetarianom – na co dzień i od święta. Jeśli macie już ugotowaną fasolę lub korzystacie z fasoli puszkowej, przygotujecie ten pasztet błyskawicznie. Gorąco polecam:)

Pasztet wegetariański z białej fasoli i selera 

Składniki ( forma 8cmx17cm, mierząc dno formy):

  • 1/2 średniej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli lub jedna puszka bez zalewy
  • 1/4 dużego selera (ok. 200 gramów po obraniu)
  • oliwa
  • sól
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego lub chili
  • 1/4 łyżeczki kozieradki (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego) lub ziaren roztartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1 jajko lub 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki płatków owsianych lub innego zagęstnika (mąka, bułka tarta…)

Sposób przyrządzenia:

Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek (lub roztarty płaską stroną noża z odrobiną soli na desce) oraz przyprawy: pieprz kajeński/chili, kozieradkę, kurkumę i  kolendrę i smażyć razem, często mieszając. Następnie dodać seler starty na tarce na dużych oczkach, podlać odrobiną wody (4 łyżki) i dusić pod przykryciem do miękkości. W razie potrzeby podlać jeszcze odrobiną wodą. Kiedy seler zmięknie, zdjąć pokrywkę i odparować wodę. W kielichu blendera umieścić fasolę oraz uduszony seler i zblendować na gładko. Doprawić do smaku solą i dodać jajko lub siemię. Raz jeszcze potraktować masę blenderem, po czym dodać płatki owsiane, wymieszać i przełożyć masę do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 1h. Po upieczeniu wystudzić i schłodzić w lodówce. Dopiero wtedy pasztet można pokroić.

Curry z kurczakiem i brokułem

Pyszne, szybkie, niezwykle aromatyczne danie, doskonałe na codzienny obiad jak i na spotkanie w gronie przyjaciół, czy rodziny. Wszystkie potrzebne składniki można już bez trudu kupić w większości supermarketów. Gdybyście jednak mieli problem ze zdobyciem trawy cytrynowej, czy kozieradki, można z nich zrezygnować. Można też dowolnie regulować stopień ostrości, dając mniej lub więcej chili/pieprzu kajeńskiego. Jeśli nie wiecie jak ostre danie będzie dla Was odpowiednie, dajcie na początek mniej tych przypraw, a ostatecznie doprawcie danie po ugotowaniu. Polecam:)

Curry z kurczakiem i brokułem

Składniki:

  • 4 filety z piersi kurczaka (ok.1 kg)
  • 1 brokuł
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa
  • sól
  • 6 cm kawałek imbiru starty na tarce lub łyżeczka imbiru sproszkowanego
  • 1 łyżeczka zmielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 2 łyżeczki chili lub pieprzu kajeńskiego (mniej jeśli boicie się ostrego lub danie mają jeść dzieci)
  • 1 łyżka kurkumy
  • 1 łyżka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1 łyżka ziaren kozieradki (można pominąć)
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej rozgniecionej, obranej z twardej części i drobno posiekanej lub 1 łyżeczka suszonej
  • 2 puszki mleka kokosowego
  • sok z limonki do smaku ( u mnie z połowy soczystej limonki)
  • ryż jaśminowy do podania

Sposób przyrządzenia:

Kurczaka umyć, osuszyć starannie ręcznikiem papierowym i pokroić w niewielką kostkę. Skropić niewielką ilością oliwy i oprószyć solą, wymieszać, a następnie obsmażyć partiami w garnku, w którym będzie przygotowywane curry. Kurczaka wyjąć z garnka i odstawić. W tym samym garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, imbir, kumin, pieprz kajeński, kurkumę, kozieradkę oraz trawę cytrynową. Wymieszać, chwilę przesmażyć, po czym dodać odrobinę wody (3-4 łyżki) i dusić do odparowania tejże. Następnie składniki rozetrzeć na pastę za pomocą widelca lub tłuczka do ziemniaków. Wlać mleko kokosowe, doprowadzić do wrzenia, włożyć różyczki umytego brokuła i gotować do pożądanej miękkości (powinien pozostać chrupki), dodać kurczaka, wymieszać i pogotować jeszcze na wolnym ogniu około 1-2 minut. Doprawić do smaku solą i sokiem z limonki. Brokuła można też ugotować na parze i dodać do curry na końcu, tzn. najpierw kurczaka, a potem brokuła. Serwować z ryżem jaśminowym.

Jak ugotować pyszny, aromatyczny, sypki ryż jaśminowy: Na 1 szklankę ryżu należy przeznaczyć 2 szklanki wrzątku. Do garnka wsypać ryż, zalać wrzątkiem, dodać 3 łyżki soku z cytryny, szczyptę soli, łyżeczkę oliwy, wymieszać, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu pod przykryciem około 5 minut, po czym wyłączyć ogień i pozostawić pod przykryciem aż ryż całkowicie wchłonie płyn.

Orientalna zupa – krem marchewkowa

Krem z marchewki to jedna z moich ulubionych zimowych zup. Nie znoszę jej jednak w słodkiej odsłonie. Dlatego ta taka nie jest. Mój krem z marchewki jest kwaskowy i pikantny, podkręcony orientalnymi przyprawami: imbirem, kozieradką, kolendrą, kuminem i kurkumą. Warto mieć te przyprawy w kuchennej szafce, ale jeśli ich nie macie, możecie zastąpić je mieszanką przypraw curry lub którąś z nich pominąć. Zupę podałam z kostkami fety, jednakże możecie ją podać również z wędzonym twarogiem, jak w tym przepisie:


http://chlebemisola.blog.pl/2014/10/28/zupa-krem-dyniowo-pomidorowa-moja-ulubiona/

lub z serkiem kozim, a także z innymi dodatkami, np. z grzankami. Można ją również zjeść bez dodatków. Ogranicza Was tylko wyobraźnia ;)

Orientalna zupa – krem marchewkowa

Składniki (na około 3 litry zupy):

  • ok. 1300 gramów marchewki
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 150 gramów selera
  • ok. 100 gramów pietruszki
  • ok. 5 łyżek soku z cytryny
  • ok. 1800 ml wrzątku
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kozieradki
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1 łyżeczka kurkumy

Sposób przygotowania:

Warzywa obrać i umyć. Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę. Dodać rozgnieciony płaską stroną noża czosnek oraz roztarte w moździerzu przyprawy, tj. imbir, kozieradkę, kolendrę kumin oraz kurkumę i wszystko razem smażyć często mieszając przez minutę lub dwie. Jeśli nie dysponujecie tymi wszystkimi przyprawami można jedną czy dwie pominąć lub zastąpić je gotową mieszanką przypraw curry. Dodać pokrojone w niedbałą kostkę marchew, seler, pietruszkę. Przemieszać i wlać wrzątek. Odrobinę wstępnie posolić. Gotować do miękkości warzyw, po czym zblendować na gładki krem. Ponownie postawić na ogniu i podgrzewając zupę (dzięki temu smaki łatwiej się połączą) doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz sokiem z cytryny. Cytrynę najlepiej dodawać stopniowo i stopień zakwaszenia zupy dostosować do własnych preferencji smakowych. Ja lubię, gdy ta zupa jest kwaskowa i pikantna.