Pasztet wegetariański z białej fasoli i selera

Bardzo smaczny, wilgotny, miękki, ale dający się bez trudu kroić w plastry, pasztet z fasoli i selera. Doprawiony indyjskimi przyprawami, w tym kurkumą, nadającą mu piękny, słoneczny kolor. Bardzo aromatyczny i naprawdę wart polecenia nie tylko wegetarianom – na co dzień i od święta. Jeśli macie już ugotowaną fasolę lub korzystacie z fasoli puszkowej, przygotujecie ten pasztet błyskawicznie. Gorąco polecam:)

Pasztet wegetariański z białej fasoli i selera 

Składniki ( forma 8cmx17cm, mierząc dno formy):

  • 1/2 średniej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli lub jedna puszka bez zalewy
  • 1/4 dużego selera (ok. 200 gramów po obraniu)
  • oliwa
  • sól
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego lub chili
  • 1/4 łyżeczki kozieradki (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego) lub ziaren roztartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1 jajko lub 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki płatków owsianych lub innego zagęstnika (mąka, bułka tarta…)

Sposób przyrządzenia:

Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek (lub roztarty płaską stroną noża z odrobiną soli na desce) oraz przyprawy: pieprz kajeński/chili, kozieradkę, kurkumę i  kolendrę i smażyć razem, często mieszając. Następnie dodać seler starty na tarce na dużych oczkach, podlać odrobiną wody (4 łyżki) i dusić pod przykryciem do miękkości. W razie potrzeby podlać jeszcze odrobiną wodą. Kiedy seler zmięknie, zdjąć pokrywkę i odparować wodę. W kielichu blendera umieścić fasolę oraz uduszony seler i zblendować na gładko. Doprawić do smaku solą i dodać jajko lub siemię. Raz jeszcze potraktować masę blenderem, po czym dodać płatki owsiane, wymieszać i przełożyć masę do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 1h. Po upieczeniu wystudzić i schłodzić w lodówce. Dopiero wtedy pasztet można pokroić.

Zupa – krem z batatów z mlekiem kokosowym

Smak tej zupy jest nieoczywisty. Przy pierwszych łyżkach czujemy zdecydowaną słodycz batatów. Potem ta słodycz przechodzi na dalszy plan, pozwalając zaistnieć pikantnym przyprawom i kwaskowości cytryny bądź limonki. Zupa jest smaczna, sycąca, bardzo aromatyczna i pieści oczy słoneczną barwą. Zdecydowanie polecam na ponure, deszczowe dni.

Zupa – krem z batatów z mlekiem kokosowym

Składniki:

  • ok. 700 gramów batatów
  • mała cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 450 ml bulionu lub wrzątku
  • oliwa
  • 1-2 łodyżki trawy cytrynowej lub 1 łyżeczka mielonej (można też pominąć)
  • 2 cm świeżego imbiru startego na tarce lub 1/2 łyżeczki suszonego
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego lub chili
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • ok. 5 łyżek soku z cytryny lub limonki
  • do podania: oliwa, szczypiorek drobno posiekany, świeża kolendra

Sposób przygotowania:

Bataty cienko obrać, umyć i pokroić w kostkę. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek rozgnieść płaską stroną noża. Trawę cytrynową zmiażdżyć, obrać z twardej wierzchniej warstwy i drobniutko posiekać. W garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić cebulę, dodać czosnek oraz trawę cytrynową, imbir, kumin, kolendrę, pieprz kajeński/chili, szczyptę soli i wszystko razem smażyć chwilę, stale mieszając. Dodać bataty, wlać bulion/wrzątek, przykryć i gotować do miękkości. Następnie wlać mleko kokosowe, zagotować i gotować razem przez około 2 minuty. Wyłączyć ogień i zupę zblendować na gładki krem. Doprawić sokiem z cytryny lub limonki, dodając go stopniowo na smak i ewentualnie solą. Serwować ze strużką oliwy i drobno posiekanym szczypiorkiem lub kolendrą.

Zupa – krem z soczewicy czerwonej i pomidorów

Moja miłość do pomidorów trwa cały rok. Poza sezonem radzę sobie korzystając z samodzielnie zawekowanych pomidorów, a gdy te się kończą, korzystam z pomidorów w puszce. Dzisiejsza zupa jest jedną z moich ulubionych. Będę szczera, ze świeżymi pomidorami jest genialna, z puszkowymi zaledwie smaczna ;) Przygotowuje się ją szybko i sprawnie, jest zdrowa i sycąca. Najczęściej podaję ją prosto: ze strużką oliwy i zieleniną. Czasem z kremowym kozim serem, innym razem z grzankami. Polecam w każdej z tych postaci:)

Zupa – krem z soczewicy czerwonej i pomidorów

Składniki:

  • 1 marchewka (około 130 gramów)
  • 1 mała pietruszka (około 50 gramów)
  • kawałek selera (około 100 gramów)
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • niepełna szklanka czerwonej soczewicy (około 140 gramów)
  • około 850 ml bulionu lub wrzątku
  • 4 puszki pomidorów (po 400 gramów każda), w sezonie świeże pomidory
  • oliwa
  • sól
  • około 1 i 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego lub chili (można dać mniej, jeśli nie lubimy ostrych dań)
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu (kminu rzymskiego) lub roztarte w moździerzu ziarna
  • 1/2 łyżeczki kozieradki (można pominąć, chociaż żal)
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru lub 3 cm świeżego, startego na tarce
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1-2 łyżki miodu ( w zależności od kwaśności pomidorów, można też miód pominąć)

Sposób przygotowania:

Warzywa obrać i umyć. Marchew, pietruszkę, seler drobno, acz niedbale pokroić w kostkę. Soczewicę wypłukać na sicie zimną wodą i odstawić, by odciekła. Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać rozgniecione płaską stroną noża ząbki czosnku oraz pieprz kajeński, kumin, kozieradkę, imbir i kolendrę. Razem smażyć przez minutę, mieszając, dodać marchew, pietruszkę, seler oraz soczewicą, zalać bulionem lub wodą, doprowadzić do wrzenia i na niewielkim ogniu gotować do miękkości warzyw i soczewicy około 10 minut. Dodać pomidory, odrobinę soli, zagotować. Gotować jeszcze przez 2 minuty, po czym zupę zblendować na gładki krem i doprawić do smaku solą, miodem i ewentualnie większą ilością pieprzu kajeńskiego. Serwować ze strużką oliwy, świeżą kolendrą lub natką pietruszki.

Curry z kurczakiem i brokułem

Pyszne, szybkie, niezwykle aromatyczne danie, doskonałe na codzienny obiad jak i na spotkanie w gronie przyjaciół, czy rodziny. Wszystkie potrzebne składniki można już bez trudu kupić w większości supermarketów. Gdybyście jednak mieli problem ze zdobyciem trawy cytrynowej, czy kozieradki, można z nich zrezygnować. Można też dowolnie regulować stopień ostrości, dając mniej lub więcej chili/pieprzu kajeńskiego. Jeśli nie wiecie jak ostre danie będzie dla Was odpowiednie, dajcie na początek mniej tych przypraw, a ostatecznie doprawcie danie po ugotowaniu. Polecam:)

Curry z kurczakiem i brokułem

Składniki:

  • 4 filety z piersi kurczaka (ok.1 kg)
  • 1 brokuł
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa
  • sól
  • 6 cm kawałek imbiru starty na tarce lub łyżeczka imbiru sproszkowanego
  • 1 łyżeczka zmielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 2 łyżeczki chili lub pieprzu kajeńskiego (mniej jeśli boicie się ostrego lub danie mają jeść dzieci)
  • 1 łyżka kurkumy
  • 1 łyżka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1 łyżka ziaren kozieradki (można pominąć)
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej rozgniecionej, obranej z twardej części i drobno posiekanej lub 1 łyżeczka suszonej
  • 2 puszki mleka kokosowego
  • sok z limonki do smaku ( u mnie z połowy soczystej limonki)
  • ryż jaśminowy do podania

Sposób przyrządzenia:

Kurczaka umyć, osuszyć starannie ręcznikiem papierowym i pokroić w niewielką kostkę. Skropić niewielką ilością oliwy i oprószyć solą, wymieszać, a następnie obsmażyć partiami w garnku, w którym będzie przygotowywane curry. Kurczaka wyjąć z garnka i odstawić. W tym samym garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, imbir, kumin, pieprz kajeński, kurkumę, kozieradkę oraz trawę cytrynową. Wymieszać, chwilę przesmażyć, po czym dodać odrobinę wody (3-4 łyżki) i dusić do odparowania tejże. Następnie składniki rozetrzeć na pastę za pomocą widelca lub tłuczka do ziemniaków. Wlać mleko kokosowe, doprowadzić do wrzenia, włożyć różyczki umytego brokuła i gotować do pożądanej miękkości (powinien pozostać chrupki), dodać kurczaka, wymieszać i pogotować jeszcze na wolnym ogniu około 1-2 minut. Doprawić do smaku solą i sokiem z limonki. Brokuła można też ugotować na parze i dodać do curry na końcu, tzn. najpierw kurczaka, a potem brokuła. Serwować z ryżem jaśminowym.

Jak ugotować pyszny, aromatyczny, sypki ryż jaśminowy: Na 1 szklankę ryżu należy przeznaczyć 2 szklanki wrzątku. Do garnka wsypać ryż, zalać wrzątkiem, dodać 3 łyżki soku z cytryny, szczyptę soli, łyżeczkę oliwy, wymieszać, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu pod przykryciem około 5 minut, po czym wyłączyć ogień i pozostawić pod przykryciem aż ryż całkowicie wchłonie płyn.

Orientalna zupa – krem marchewkowa

Krem z marchewki to jedna z moich ulubionych zimowych zup. Nie znoszę jej jednak w słodkiej odsłonie. Dlatego ta taka nie jest. Mój krem z marchewki jest kwaskowy i pikantny, podkręcony orientalnymi przyprawami: imbirem, kozieradką, kolendrą, kuminem i kurkumą. Warto mieć te przyprawy w kuchennej szafce, ale jeśli ich nie macie, możecie zastąpić je mieszanką przypraw curry lub którąś z nich pominąć. Zupę podałam z kostkami fety, jednakże możecie ją podać również z wędzonym twarogiem, jak w tym przepisie:


http://chlebemisola.blog.pl/2014/10/28/zupa-krem-dyniowo-pomidorowa-moja-ulubiona/

lub z serkiem kozim, a także z innymi dodatkami, np. z grzankami. Można ją również zjeść bez dodatków. Ogranicza Was tylko wyobraźnia ;)

Orientalna zupa – krem marchewkowa

Składniki (na około 3 litry zupy):

  • ok. 1300 gramów marchewki
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 150 gramów selera
  • ok. 100 gramów pietruszki
  • ok. 5 łyżek soku z cytryny
  • ok. 1800 ml wrzątku
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kozieradki
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1 łyżeczka kurkumy

Sposób przygotowania:

Warzywa obrać i umyć. Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić posiekaną drobno cebulę. Dodać rozgnieciony płaską stroną noża czosnek oraz roztarte w moździerzu przyprawy, tj. imbir, kozieradkę, kolendrę kumin oraz kurkumę i wszystko razem smażyć często mieszając przez minutę lub dwie. Jeśli nie dysponujecie tymi wszystkimi przyprawami można jedną czy dwie pominąć lub zastąpić je gotową mieszanką przypraw curry. Dodać pokrojone w niedbałą kostkę marchew, seler, pietruszkę. Przemieszać i wlać wrzątek. Odrobinę wstępnie posolić. Gotować do miękkości warzyw, po czym zblendować na gładki krem. Ponownie postawić na ogniu i podgrzewając zupę (dzięki temu smaki łatwiej się połączą) doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz sokiem z cytryny. Cytrynę najlepiej dodawać stopniowo i stopień zakwaszenia zupy dostosować do własnych preferencji smakowych. Ja lubię, gdy ta zupa jest kwaskowa i pikantna.

Orientalny barszcz czerwony z mlekiem kokosowym, trawą cytrynową, imbirem i kuminem

Inspiracją do powstania tej zupy była botwinka, którą ugotowałam ostatniego lata:


http://chlebemisola.blog.pl/2014/06/26/botwinka-z-kasza-kuskus-mlekiem-kokosowym-trawa-cytrynowa-imbirem-i-kolendra/

Wciąż smaczne buraki, rozgrzewające, orientalne przyprawy, mleko kokosowe to doskonała ekipa, by stworzyć pyszną, zdrową i sycącą zupę. Barszcz jest wyjątkowy i można go z powodzeniem podać na wykwintny obiad. Jednak w roli codziennej zupy również jest doskonały. Ja najbardziej lubię go jeść z kubeczka tak jak każdą inną kremową zupę. Stawia na nogi kiedy łamie nas w kościach i kręci w nosie. Polecam:)

Orientalny barszcz czerwony z mlekiem kokosowym, trawą cytrynową, imbirem i kuminem

Składniki:

  • ok.1300 gramów buraków
  • 1 czerwona cebula (można użyć też zwykłej)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka sproszkowanej trawy cytrynowej
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka nasion kuminu (kminu rzymskiego)
  • pieprz kajeński
  • sól
  • oliwa
  • około 3 łyżek soku z cytryny
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 400 ml wrzątku

Sposób przygotowania:

Buraki umyć, osuszyć. Każdy owinąć folią aluminiową i upiec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni do miękkości. Upieczone buraki obrać i pokroić na niewielkie kawałki. W garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, do której od razu dodać rozgnieciony płaską stroną noża czosnek oraz przyprawy: trawę cytrynową, imbir, kolendrę i kumin. Smażyć wszystko razem do usmażenia się cebuli. Dodać buraki i wlać wrzątek. Zagotować, dodać odrobinę soli i pieprzu kajeńskiego. Gotować ok. 5 minut i wlać mleko kokosowe. Zagotować. Gotować razem 2 minuty, po czym zupę zmiksować/zblendować na gładki krem. Doprawić w razie potrzeby solą i pieprzem kajeńskim oraz sokiem z cytryny.

Pasta z pieczonego selera i migdałów z kuminem, szałwią i pieczonym czosnkiem

Moja miłość do wszelkich past, smarowideł trwa nieustająco od lat i robię je w przeróżnych kombinacjach. Ta, z mojego ukochanego selera, migdałów i słodkiego, pieczonego czosnku jest wyjątkowo udana. Pastę zaromatyzowałam kuminem i szałwią, ale możecie śmiało użyć innych ziół. Migdałów do pasty celowo nie prażyłam, by nie zdominowały smaku pasty. Na pierwszym planie pozostaje seler. Ogromnie Wam tą pastę polecam. Z pewnością urozmaici Wam codzienne kanapki.

Pasta z pieczonego selera i migdałów z kuminem i szałwią i pieczonym czosnkiem

Składniki:

  • ok.450 gramów selera (waga po obraniu)
  • 1/2 szklanki migdałów
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1/2 łyżeczki ziaren kuminu
  • 1/2 główki czosnku
  • 3 – 5 listków szałwii
  • opcjonalnie 1 łyżka soku z cytryny

Sposób przygotowania:

Obrany seler kroimy w kostkę ok.3 cm lub mniejszą, jeśli chcemy skrócić czas pieczenia. Przekładamy na blaszkę lub do innego naczynia do zapiekania. Dodajemy nieobrane ząbki czosnku, skrapiamy oliwą (tylko tyle, by obtoczyła selera), solimy, posypujemy rozgniecionym w moździerzu kuminem, pieprzem kajeńskim oraz dodajemy listki szałwii. Całość mieszamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy do miękkości selera. U mnie trwało to ok.1 godziny. Upieczonego selera przekładamy do malaksera lub naczynia, w którym będziemy go blendować. Wyciskamy do niego upieczony czosnek. Listki szałwii usuwamy. Migdały mielimy w młynku lub przed wrzuceniem selera w malakserze. Całość ucieramy/blendujemy na gładką lub nie (jak wolimy) masę, dodając w międzyczasie jeśli jest taka potrzeba 2 – 3 łyżki oliwy. Doprawiamy solą, pieprzem kajeńskim i jeśli chcemy sokiem z cytryny.