Kotlety pieczone z ciecierzycy, kaszy bulgur i pieczonej marchewki

To jedne z lepszych wegetariańskich kotletów jakie zrobiłam. Smakowały wszystkim bez wyjątku i mogę je z czystym sumieniem polecić nawet zatwardziałym mięsożercom. Kotlety są bardzo sycące i można je śmiało zjeść jedynie z surówką, ale oczywiście dla lubiących tradycyjne obiady, dodatek ziemniaków będzie mile widziany. Kotlety są bardzo aromatyczne dzięki użytym przyprawom i mają piękny kolor, będący zasługą marchewki i kurkumy. O tej porze roku, gdy kolorów na talerzu jest nieco mniej niż latem,  cieszą nie tylko podniebienie, ale także oczy:)

Kotlety pieczone z ciecierzycy, kaszy bulgur i pieczonej marchewki

Składniki (10 dużych kotletów):

  • 100 gramów kaszy bulgur (można zastąpić kaszą jaglaną)
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 400 gramów ciecierzycy (2 puszki bez zalewy) lub 2 kopiaste szklanki samodzielnie ugotowanej
  • ok. 650-700 gramów marchewki (waga po obraniu)
  • 1 jajko
  • 2-3 łyżki otrąb lub płatków owsianych lub bułki tartej (ja użyłam otrąb żytnich)
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka kuminu (kminu rzymskiego) mielonego lub ziaren roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej lub ziaren roztartych w moździerzu
  • szczypta cynamonu (można pominąć)

Sposób przygotowania:

Kaszę ugotować i ostudzić. Można użyć kaszy, która pozostała z poprzedniego obiadu.
Marchewkę pokroić na niewielkie kawałki, skropić oliwą, oprószyć solą i pieprzem kajeńskim, wymieszać i przełożyć na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia. Następnie piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, prze około 40 min. Czas pieczenia zależy od wielkości kawałków marchewki. Trzeba piec do miękkości tejże.
Cebulę drobno posiekać i usmażyć na niewielkiej ilości oliwy.
Kaszę, ciecierzycę, marchewkę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i usmażoną cebulę umieścić w misce i całość zblendować. Następnie masę doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz kurkumą, kuminem, kolendrą i cynamonem, jeśli go używacie. Do masy dodać jajko oraz otręby/płatki/bułkę i wymieszać. Dłońmi zwilżonymi w zimnej wodzie formować kotlety i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posmarowanym delikatnie oliwą. Masa jest dość luźna, ale taka ma być, by kotlety nie były suche po upieczeniu. Jeśli chcecie sobie ułatwić zadanie, możecie masę schłodzić w lodówce.
Kotlety piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 30 minut, obracając je w połowie czasu pieczenia.

Orientalna zupa – krem z dyni z mlekiem kokosowym

Gdy niebo znów spowijają jesienne, ciemne chmury, a my wracamy przemoknięci z grzybobrania, biegania, spaceru…milej na sercu i ciele, gdy uśmiecha się do nas słonecznie miseczka dyniowej, rozgrzewającej zupy :) Na blogu dyniowa pojawiła się już w wielu odsłonach, ale pomysłów na nią mi nie brakuje, czym udowadniam wielką miłość do dyni ;) Tym razem smak dyni podkręciłam aromatem kuminu, imbiru, kurkumy i kolendry. Mleczko kokosowe sprawiło, że zupa stała się aksamitna, a limonka poza oczywistą dawką witaminy c, przyjemnie całość orzeźwiła. Smacznego :)

Orientalna zupa – krem z dyni z mlekiem kokosowym

Składniki:

  • 1,2 kg dyni pokrojonej w kostkę (waga po obraniu i wydrążeniu)
  • 1/2 dużej cebuli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • ok. 0,7 l wrzątku lub bulionu warzywnego
  • puszka mleka kokosowego
  • ok. 10 łyżek soku z limonki ( u mnie 1,5 limonki)
  • olej kokosowy lub oliwa
  • pieprz kajeński/chili
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kuminu roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • świeża kolendra do podania

Sposób przygotowania:

Na niewielkiej ilości oleju kokosowego lub oliwy, zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz kurkumę, imbir, kumin i kolendrę i razem jeszcze chwilę smażyć. Dodać dynię, wymieszać, wlać wrzątek lub bulion i pod przykryciem gotować do miękkości dyni. Wlać mleko kokosowe, zagotować. Zupę zblendować starannie na gładki krem. Doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz sokiem z limonki. Sok z limonki dodawać stopniowo, próbując każdorazowo, czy ten stopień zakwaszenia nam odpowiada. Zupę podawać ze świeżymi listkami kolendry.

Indyk z dynią i porem w mleczku kokosowym-prawie curry ;)

Pyszne, lekkie danie na jesienne chłody, z wykorzystaniem smakowitej dyni. W swej prostocie, szybkości przygotowania i użyciu produktów, przypomina curry, ale nie jest to typowe curry. Mimo to potrawa jest bardzo aromatyczna, rozgrzewająca, sycąca. Tak smaczna, że przygotowywałam ją już dwa razy i na pewno jeszcze niejednokrotnie przygotuję. Polecam zarówno na codzienny obiad jak i na kolację ze znajomymi.

Indyk z dynią i porem w mleczku kokosowym

Składniki:

  • 800 gramów filetu z piersi indyka
  • ok. 450 gramów dyni startej na tarce na dużych oczkach (waga po obraniu i wydrążeniu)
  • 1 por posiekany cienko (biała i jasnozielona część)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • puszka mleka kokosowego
  • oliwa lub olej kokosowy
  • ok. 300 ml wrzątku lub bulionu warzywnego
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru lub około 2-3 cm świeżego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry utartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki ziaren kuminu (kminu rzymskiego) utartych w moździerzu
  • świeża natka lub kolendra
  • sok z limonki do smaku (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:
Filet z indyka umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić w niewielkie kawałki. Włożyć do miski, oprószyć solą i pieprzem kajeńskim, wymieszać.  W rondlu lub w głębokiej patelni, na niewielkiej ilości oliwy lub oleju kokosowego obsmażyć partiami indyka na złoto. Indyka zdjąć z patelni i odstawić.
Na patelnię wlać odrobiną tłuszczu i wrzucić posiekanego pora. Chwilę podsmażyć, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i razem smażyć jeszcze chwilkę, by czosnek zapachniał. Dodać imbir, kurkumę, kumin i kolendrę. Wymieszać. Dodać dynię, oprószyć ją szczyptą soli, wymieszać. Wlać wrzątek lub bulion. Dusić aż dynia zmięknie.
Do garnka/patelni dodać indyka i wlać mleko kokosowe. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia i razem na wolnym ogniu pogotować jeszcze 2-3 minuty. Doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz sokiem z limonki, jeśli jej używacie. Dodać posiekaną natkę lub kolendrę. Serwować z ryżem ugotowanym na sypko.

 

Szakszuka z cukinią i kolendrą

Sezon na szakszukę uważam za otwarty. To moje ulubione letnie i wczesnojesienne śniadanie. Jadam je w przeróżnych kombinacjach. Tym razem tradycyjne składniki szakszuki: pomidory i jajka skojarzyłam z cukinią i świeżą kolendrą. To bardzo smaczne towarzystwo:) Polecam nie tylko na śniadanie, ale także na ekspresowy obiad, kiedy nie ma się ochoty czy czasu, by gotować wymyślne dania. Pycha:)

Szakszuka z cukinią i kolendrą

Składniki:

  • 2 pomidory (ok. 300 gramów)
  • ok. 100 gramów cukinii wydrążonej (1/4 średniej sztuki)
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka gałązek świeżej kolendry
  • 1-2 jaja
  • oliwa
  • sól
  • chili

Sposób przygotowania:

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, wykroić twarde kawałki przy szypułce i pokroić w niedbałą kostkę.
Cukinię pokroić w niewielką kostkę.
Jajko/jajka wbić do miseczki
Na rozgrzaną patelnię wlać 2 łyżki oliwy i wrzucić cukinię. Smażyć, aż cukinia się lekko zarumieni. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i przesmażyć z cukinią jeszcze przez chwilkę. Dodać pomidory, wymieszać i smażyć aż całość odparuje i zacznie gęstnieć. Wówczas doprawić całość do smaku solą oraz chili i posiekaną kolendrą zostawiając kilka lisków do posypania po wierzchu. Rozgarnąć nieco sos, by zrobić miejsce na jajko. W zagłębienie wlać jajko. Oprószyć je solą. Patelnię przykryć pokrywką i dusić aż białko jajka się zetnie, ale żółtko pozostanie płynne. Wówczas posypać danie listkami świeżej kolendry i od razu serwować z dobrej jakości pieczywem.

Zupa szczawiowa z kaszą bulgur, fetą i kolendrą

Nie ma wiosny bez szczawiowej. Gotuję ją w czerwcu przynajmniej dwukrotnie. W wersji klasycznej z jajkiem i jakąś wersję wariacji  na temat szczawiowej. Tym razem prezentuję Wam pyszną wariację;) Szczawiowa z kaszą bulgur, na punkcie której mam ostatnio hopla, doprawiona dużą ilością kolendry i podana z kawałeczkami sera feta. Pycha!:) Jeśli nie macie szczawiu w ogródku, wizyta na targu lub na łące będzie niezbędna:) Polecam:)

Zupa szczawiowa z kaszą bulgur, fetą i kolendrą

Składniki:

  • 1 mała cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • ok. 300 gramów szczawiu umytego i posiekanego
  • ok. 180 gramów marchewki (waga po obraniu)
  • ok. 80 gramów pietruszki (waga po obraniu)
  • 2 łodygi selera naciowego
  • ok. 100 gramów kaszy bulgur
  • ok. 2 litry bulionu lub wrzątku
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 2 cm świeżego imbiru startego na tarce na drobnych oczkach lub 1 łyżeczka suszonego
  • 5-6 łyżek jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka mąki (opcjonalnie)
  • pęczek kolendry
  • ser feta do podania

Sposób przygotowania:

Cebulę zeszklić na niewielkiej ilości oliwy, dodać pokrojony w ok. 1cm kawałki seler naciowy oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i imbir. Chwilę razem smażyć, po czym dodać pokrojoną w talarki marchewkę i pietruszkę. Całość wymieszać, wlać bulion?wrzątek. Doprowadzić do wrzenia, wsypać bulgur i gotować na małym ogniu, pod przykryciem do miękkości warzyw.
W międzyczasie mąkę (jeśli jej używacie) wymieszać grzbietem łyżki z łyżką jogurtu. Dodać pozostały jogurt i wymieszać.
Gdy warzywa staną się miękkie, do mieszaniny jogurtu z mąką lub do samego jogurtu, dodać kilka łyżek gorącej zupy, mieszając starannie po każdej dodanej łyżce.
Mieszaninę wlać do zupy. Dodać szczaw. Wymieszać. Zagotować. Wyłączyć ognień.
Zupę przyprawić solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz posiekaną kolendrą.
Zupę serwować z kosteczkami fety.

Zupa – krem z białych szparagów z jogurtem i kolendrą

Sezon szparagowy w pełni. Zajadamy się więc nimi, bo wkrótce znikną ze straganów. Zupę szparagową uwielbiamy i gotujemy ją na milion sposób. Ta zupa chociaż podkręcona wyrazistymi przyprawami: kuminem, kolendrą, imbirem nie traci swojego delikatnego, szparagowego smaku. Była naprawdę pyszna:)

Składniki:

  • 1 pęczek białych szparagów
  • 1/2 cebuli
  • 2 małe ząbki czosnku
  • ok. 150 gramów ziemniaków (waga po obraniu)
  • ok. 400 ml wody lub bulionu warzywnego
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • oliwa
  • sól
  • pieprz biały lub czarny
  • 1/4 łyżeczki ziaren kuminu (kminu rzymskiego) roztartych w moździerzu lub mielonego
  • 1/4 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • świeża kolendra do podania

Sposób przygotowania:

Szparagi obrać, odłamać zdrewniałe końce, odciąć główki i odłożyć, łodyżki pokroić w niewielkie kawałki. W małym rondelku zagotować wodę lub bulion i ugotować główki szparagów, które następnie wyłowić łyżką cedzakową, zachowując wodę.
W garnku na niewielkiej ilości oliwy zeszklić pokrojoną drobno cebulę. Dodać posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek oraz kumin, kolendrę i imbir i razem przesmażyć chwilę, pilnując, by czosnek się nie spalił. Dodać pokrojone na małe kawałki  ziemniaki oraz pokrojone szparagi, wlać wodę/bulion, w której gotowały się główki szparagów. Całość doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem do miękkości warzyw.
Następnie zupę zblendować na gładki krem. Jogurt wlać do miseczki i dodać doń kilka łyżek zupy. Zupę dodawać po jednej łyżce za każdym razem starannie mieszając. Wlać jogurt do garnka z zupą, wymieszać i całość doprawić do smaku solą oraz pieprzem. Podawać z główkami szparagów i świeżą kolendrą.

Kotlety jajeczne z kolendrą faszerowane suszonymi pomidorami i mozzarellą

Całkiem niedawno na blogu gościły kotlety jajeczne. Jednakże stały dopływ świeżych jaj dobrej jakości sprawił, iż na naszym stole te kotlety pojawiły się ponownie w nieco innej odsłonie, bo z kolendrą oraz nadzieniem z suszonych pomidorów i mozzarelli. Inne zioła to inny aromat, inny smak. Do tego nadzienie ze słodko-kwaśnych suszonych pomidorów i wypływającej z cieplutkich kotletów mozzarelli (na fotkach kotlety są zimne), sprawia iż zwykły kotlet staje się wyjątkowy. Polecam :)

Kotlety jajeczne z kolendrą faszerowane suszonymi pomidorami i mozzarellą 

Składniki (10 sztuk):

  • 15 jaj ugotowanych na twardo
  • 3 jaja surowe
  • 5 łyżek bułki tartej
  • 3-5 łyżek posiekanej świeżej kolendry
  • sól
  • chili lub pieprz do smaku
  • 10 połówek suszonych pomidorów
  • ok. 3/4 kulki mozzarelli
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Ugotowane jajka posiekać drobno. Wbić do nich surowe jajka. Dodać bułkę tartą, posiekaną kolendrę i wymieszać. Doprawić do smaku solą i chili lub czarnym pieprzem. Z powstałej masy uformować 10 kotletów, w każdy wkładając połówkę suszonego pomidora oraz kawałek mozzarelli. Starannie masą zalepić nadzienie, by ser nie wypływał podczas smażenia. Kotlety usmażyć na rozgrzanym oleju na złoto. Serwować z kaszą lub ziemniakami oraz sezonową surówką.

Zupa fasolowa w wersji wege z pomidorami, kuminem, kolendrą i imbirem

Niektórzy nie wyobrażają sobie zupy bez mięsnej wkładki, a zupę fasolową bez mięsa w żadnym wypadku. Tym przepisem udowadniam, iż zupa fasolowa bez mięsa jest co najmniej równie smaczna, jeśli nie smaczniejsza. Zupa ta jest bardzo aromatyczna i pełna smaku za sprawą użytych przypraw: kuminu, kolendry i imbiru. Dodatkowym bonusem jest smak z pomidorów, który doskonale uzupełnia resztę i świetnie współgra z fasolą. Zupa zdecydowanie lżejsza od wersji tradycyjnej. Wspaniale rozgrzewa i syci. Polecam:)

Zupa fasolowa w wersji wege

Składniki:

  • 250 gramów marchewki
  • 150 gramów pietruszki
  • 100 gramów selera
  • ok.600 gramów ziemniaków
  • 2 puszki fasoli odsączonej z zalewy lub 2,5 szklanki samodzielnie ugotowanej (użyłam czerwonej fasoli, ale można użyć dowolną)
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 200 gramów pomidorów świeżych lub poza sezonem puszkowych
  • oliwa
  • sól
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego lub chili
  • 2 łyżeczki ziaren kminu rzymskiego (kuminu)roztartych w moździerzu (można użyć też mielonego)
  • 2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 3 cm świeżego imbiru startego na tarce lub 1 łyżeczka mielonego
  • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 płaska łyżka mąki + 5 łyżek jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany (mąkę można pominąć)
  • ok.1,5 l bulionu lub wrzątku

Sposób przygotowania:

Warzywa obrać i umyć. 1/3 marchewki i 1/2 selera zetrzeć na tarce, na grubych oczkach. Pozostałą marchew, selera oraz pietruszkę i ziemniaki pokroić w kostkę. Ziemniaki w nieco większą niż pozostałe warzywa.
Świeże pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Puszkowe przesiekać lub rozgnieść.
W garnku o grubym dnie, na niewielkiej ilości oliwy zeszklić cebulę pokrojoną w kostkę. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz kumin, kolendrę, imbir i pieprz kajeński. Razem smażyć przez dwie minuty. Następnie dodać warzywa: marchew, selera, pietruszkę i ziemniaki i nadal smażyć przez kolejne 3 minuty, często mieszając. Dodać pomidory i wlać bulion/wrzątek. Wstępnie posolić. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem do miękkości warzyw. Następnie dodać fasolę.
Mąkę wymieszać grzbietem łyżki z jedną łyżką jogurtu, na gładką pastę, po czym dodać resztę jogurtu i wymieszać. Do mieszanki dodać po jednej łyżce, kilka łyżek zupy, za każdym razem starannie mieszając. Wlać do zupy, wymieszać, zagotować. Doprawić do smaku solą i ewentualnie większą ilością pieprzu kajeńskiego. Wyłączyć ogień i dodać natkę pietruszki.

Zupa – krem z ciecierzycy i papryki z pomidorami

Wciąż możemy cieszyć się pyszną, soczystą, krajową papryką, co już jest dobrym powodem do przygotowania tej zupy;) Paprykę połączyłam z ciecierzycą oraz niewielką ilością pomidorów i uzyskałam pyszną, rozgrzewającą, również za sprawą użytych przypraw, zupę. Zupa jest gęsta, sycąca i zdrowa. Najbardziej lubię ją jeść bez dodatków, z kubeczka, rozgrzewającego dłonie:) Jednak jeśli chcecie, możecie podać ją z grzankami i/lub wędzonym twarogiem lub fetą lub serem pleśniowym. Smacznego:)

Zupa  - krem z ciecierzycy i papryki z pomidorami

Składniki:

  • 1 czerwona cebula
  • 4-6 ząbków czosnku
  • 100 gramów marchwi
  • 100 gramów selera
  • 150 gramów pietruszki
  • 2 puszki ciecierzycy odsączonej z zalewy lub 2,5 szklanki ugotowanej samodzielnie ciecierzycy
  • ok. 1,5 kg papryki czerwonej
  • ok. 700 ml bulionu lub wrzątku
  • 1 puszka pomidorów
  • 2 łyżki soku z cytryny (opcjonalnie)
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1 kuminu (kminu rzymskiego) mielonego lub ziaren utartych w moździerzu
  • 1 łyżka startego świeżego imbiru lub suszonego
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry utartych w moździerzu

Sposób przygotowania:

Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać posiekany drobniutko czosnek, kumin, imbir i kolendrę i razem przez chwilę smażyć, pilnując, aby czosnek się nie spalił. Następnie dodać posiekaną w niewielką kostkę marchewkę, selera i pietruszkę. Smażyć wszystko razem, często mieszając przez 2-3 minuty. Dodać pokrojoną w kostkę lub paski paprykę oraz ciecierzycę i pomidory. Wlać bulion/wrzątek (można wlać najpierw część, resztę zostawić na koniec, by rozrzedzić zupę do pożądanej konsystencji), dodać odrobinę soli i pieprzu kajeńskiego i doprowadzić do wrzenia. Po czym zmniejszyć ogień i gotować zupę pod przykryciem do miękkości warzyw. Następnie zupę zbledować. Ewentualnie rozrzedzić pozostałym bulionem/wrzątkiem i doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim/chili oraz sokiem z cytryny.

Papryka faszerowana brązowym ryżem, dynią i pomidorami

Dzisiaj proponuję Wam na obiad papryki faszerowane prościutkim wegetariańskim farszem z sezonowych składników. Brązowy ryż możecie zastąpić zwykłym lub kaszą jaglaną. Do ryżu dodałam jesienny przysmak – dynię oraz wciąż smaczne pomidory, które nadają daniu kwaskowości, a tym samym lekkości i świeżości. Jednak w przypadku tego dania najistotniejsze są przyprawy, gdyż to one cudownie aromatyzują danie, sprawiając, że nawet najzagorzalszym mięsożercom nie brakuje w nim mięsa. Paprykę podajcie koniecznie z sezonową sałatą/surówką, np. z pomidorów. Polecam:)

Papryka faszerowana brązowym ryżem, dynią i pomidorami

Składniki:

  • 3 duże papryki
  • 1 duża cebula
  • 200 gramów ryżu brązowego
  • 3 ząbki czosnku
  • ok. 150 – 200 gramów dyni (waga po wydrążeniu i obraniu)
  • 2 pomidory ( u mnie lima), sparzone, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1/2 łyżeczki kozieradki
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżki posiekanej drobno natki pietruszki
  • opcjonalnie ser na wierzch (mozzarella, parmezan, ser żółty) – użyłam parmezanu

Sposób przygotowania:

Ugotować ryż.
Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę. Dodać przeciśnięty przez praskę lub drobniutko posiekany czosnek oraz przyprawy: kozieradkę, kumin, imbir, kolendrę, kurkumę oraz szczyptę pieprzu kajeńskiego i razem przesmażyć, pilnując, by czosnek się nie spalił. Dodać pokrojoną w małą kostkę dynię, wymieszać. Dodać pomidory i razem dusić do miękkości dyni. Dynia powinna zmięknąć, ale pozostać jędrna. Następnie dodać ryż. Wymieszać. Doprawić do smaku solą i ewentualnie pieprzem kajeńskim lub chili. Na koniec dodać natkę pietruszki. Wymieszać.
Papryki przekroić na połówki, wydrążyć, umyć i wypełnić farszem. Wierzch posypać startym serem, jeśli go używacie. Ułożyć w naczyniu do zapiekania. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ok. 25-30 minut. Serwować z sezonową sałatą/surówką.