Koktajl jagodowy z jogurtem naturalnym, mlekiem sojowym oraz z limonką

Ostatnio, jak zwykle o tej porze roku, zrobiło się w moim domu bardzo jagodowo. Powstają owsianki, jaglanki, budynie z jagodami, obowiązkowo pierogi z jagodowym farszem, jagodowe dżemy, jagodzianki…, a także jagodowe koktajle. Fantastyczne na pierwsze i drugie śniadanie, a także na deser. Doskonałe po treningu, czy pracy w ogrodzie, bo gaszą pragnienie i dodają energii i witamin. Pyszne. Dziś prezentuję Wam koktajl z jogurtem naturalnym i mlekiem sojowym, z odrobiną odświeżającego soku z limonki i delikatną słodyczą miodu. Pijcie na zdrowie:)

Koktajl jagodowy z jogurtem naturalnym, mlekiem sojowym oraz limonką

Składniki (2 porcje):

  • 1 szklanka jagód
  • 125 gramów jogurtu naturalnego
  • 1/3 szklanki mleka sojowego (można użyć dowolnego mleka roślinnego lub zwierzęcego)
  • łyżka soku z limonki
  • płynny miód do smaku (można zastąpić syropem klonowym, daktylowym, z agawy lub cukrem pudrem)
  • do dekoracji: owoce jagodowe, listki mięty lub melisy

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki umieścić w kielichu miksera i zmiksować.

Indyk w sosie jogurtowym ze szparagami, cukinią i porem

Indyk w sosie jogurtowym ze szparagami i cukinią to propozycja lekkiego, szybkiego obiadu z sezonowymi warzywami. Danie łatwo można modyfikować, zastępując cukinię i szparagi innymi warzywami (np. groszkiem, dynią, fasolką itp.). Teraz jednak, póki sezon na szparagi trwa, radzę z nich nie rezygnować. Wszak wkrótce się skończą. Sos można serwować z ziemniakami, dowolnymi kaszami, ryżem… oraz sezonową surówką. Polecam zarówno na codzienny jak i niedzielny obiad.

Indyk w sosie jogurtowym ze szparagami, cukinią i porem

Składniki:

  • 1 mały por (biała i jasnozielona część) cieniutko pokrojony
  • 1 cebula
  • 1 cukinia pokrojona w kostkę
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 pęczek szparagów zielonych pokrojonych w niewielkie kawałki
  • ok. 800 gramów filetu z indyka
  • oliwa
  • sól
  • pieprz czarny
  • chili
  • 2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1/2 pęczka świeżego koperku drobno posiekanego
  • 6-8 łyżek jogurtu naturalnego (można też użyć kwaśnej śmietany)
  • 2 łyżki mąki
  • ok. 500 – 550 ml bulionu lub wrzątku

Sposób przygotowania:

Mięso pokroić w niewielką kostkę (ok. 3 cm), włożyć do miski, skropić oliwą, oprószyć solą oraz chili i wymieszać. W rondlu/głębokiej patelni partiami usmażyć indyka na złoto, po czym wyjąć z rondla i odstawić.
W tym samym naczyniu na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać pora oraz przeciśnięty przez praskę lub drobniutko posiekany czosnek, wymieszać i chwilę razem smażyć aż por zmięknie. Dodać cukinię, odrobinę posolić i smażyć razem przez kilka minut. Po czym dodać szparagi, podlać odrobiną bulionu/ wrzątku i dusić 3 minuty, by szparagi zmiękły. Następnie dodać odłożone wcześniej mięso i wlać pozostały bulion.
Mąkę wymieszać grzbietem łyżki z dwoma łyżkami jogurtu. Dodać pozostały jogurt i wymieszać. Następnie dodawać po jednej łyżce, kilka łyżek gorącego płynu z rondla, za każdym razem starannie mieszając. Mieszaninę wlać do rondla, wymieszać, zagotować. Doprawić do smaku solą, pieprzem, chili, lubczykiem oraz koperkiem. Serwować z ziemniakami lub kaszą oraz sezonową surówką.

Barszcz czerwony z ciecierzycą i pęczakiem

Chyba nie muszę już wspominać o tym, iż jestem fanką czerwonych buraków w każdej postaci, a szczególnie w postaci czerwonego barszczu. Tym razem proponuję Wam lekki, acz  pożywny barszcz z ciecierzycą i pęczakiem. Pyszny, rozgrzewający, pachnący lubczykiem i majerankiem. W sam raz na kapryśną pogodę końca zimy, kiedy kończą się już pomysły na kolejne zupy. Polecam:)

Barszcz czerwony z ciecierzycą i pęczakiem

Składniki:

  • 1/2 cebuli
  • 3 ząbki czosnku
  • ok. 550 gramów buraków
  • ok. 80 gramów marchewki
  • ok. 60 gramów selera
  • ok. 50 gramów pietruszki
  • 40 gramów pęczaku
  • 1/2 puszki ciecierzycy bez zalewy lub ok. 3/4 szklanki samodzielnie ugotowanej ciecierzycy
  • ok. 1,7 l bulionu lub wrzątku
  • oliwa
  • 3 liście laurowe
  • sól
  • ostra papryka
  • słodka papryka
  • lubczyk
  • majeranek
  • 1/2 łyżki mąki (opcjonalnie)
  • 3 – 4 łyżki jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
  • ok. 3 łyżki octu winnego

Sposób przygotowania:
Dwa buraczki zetrzeć na tarce, pozostałe pokroić w kostkę. Marchewkę, selera i pietruszkę również pokroić w kostkę.
Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę wraz z liśćmi laurowymi. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę razem smażyć, po czym dodać pęczak. Smażyć przez 2-3 minuty, często mieszając. Następnie wlać bulion/wrzątek, doprowadzić do wrzenia i na wolnym ogniu gotować pod przykryciem 10 minut.
Następnie dodać warzywa i ciecierzycę. Zwiększyć ogień, doprowadzić do wrzenia. W międzyczasie wstępnie doprawić solą, chili, majerankiem. Zmniejszyć ogień i na wolnym gotować pod przykryciem do miękkości warzyw i pęczaku.
Mąkę wymieszać grzbietem łyżki z jogurtem/śmietaną, by nie było grudek. Następnie dodawać po jednej łyżce kilka łyżek gorącej zupy, każdorazowo starannie mieszając. Mieszaninę wlać do zupy. Zagotować. Zupę doprawić do smaku solą, chili, majerankiem oraz lubczykiem i octem. Ocet dodawać stopniowo po jednej łyżce, dopasowując kwasowość zupy do własnego gustu.

Chłodnik z botwinki z kalarepką, ogórkiem i rzodkiewką

Lipcowe upały są tym co kocham, ale jak każdy mam wówczas ochotę tylko na coś zimnego, mokrego, orzeźwiającego, soczystego. Taki właśnie jest ten chłodnik. Lekki, orzeźwiający, zdrowy, z pyszną soczystą i chrupiącą kalarepką oraz ogórkiem i rzodkiewką, dodającą ostrości. Doskonale gasi głód i pragnienie. Po prostu pyszny:)

Chłodnik z botwinki z kalarepką, ogórkiem i rzodkiewką

Składniki:

  • 2 pęczki botwinki (850 – 900 gramów)
  • 4 duże ząbki czosnku
  • 1 kalarepa
  • 1 duży ogórek wężowy
  • pęczek rzodkiewek
  • 2 łyżki oliwy
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • sól
  • pieprz czarny
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1 łyżeczka oregano
  • garść świeżej bazylii (można pominąć)
  • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • duży kubek jogurtu naturalnego (370 gramów)
  • 1500 ml maślanki
  • 550 – 600 ml wrzątku lub bulionu warzywnego

Sposób przygotowania:

Botwinkę podzielić: osobno buraczki, łodyżki i liście. Buraczki zetrzeć na tarce na grubych oczkach, łodyżki pokroić w ok. 1 cm kawałki, liście posiekać.
Do garnka wlać niewielką ilość oliwy (ok. 2 łyżek) i na zimną oliwę dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Włączyć ogień i podsmażyć krótko czosnek. Dodać starte buraczki oraz oregano i razem smażyć, często mieszając, aż buraczki zaczną mięknąć. Następnie dodać pokrojone łodyżki i wlać bulion/wrzątek. Doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości łodyżek. Następnie dodać posiekane liście i gotować tylko tyle, by liście zwiędły. Doprawić solą, pieprzem kajeńskim oraz sokiem z cytryny. Wystudzić.
Kalarepę i ogórka obrać ze skórki i zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Rzodkiewkę również zetrzeć.
Do wystudzonej botwinki  wlać jogurt oraz maślankę oraz dodać starte na tarce warzywa. Doprawić do smaku solą, pieprzem oraz natką pietruszki. Schłodzić w lodówce. Serwować ze świeżymi listkami bazylii.

Tarta z bobem i pomidorami z estragonem

Zawsze kiedy robię tartę, zastanawiam się dlaczego robię to tak rzadko. Wszak to szybkie, pożywne i pyszne danie. Można też wykorzystać do jej przygotowania absolutnie każdy produkt, jaki mamy w lodówce. Tym razem padło na bób, który mam w sezonie właściwie stale. Farsz tarty doprawiłam świeżym estragonem, który doskonale skomponował się z bobem, ale jeśli go nie macie, możecie zastąpić go innymi ziołami, np. tymiankiem. Na wierzchu tarty rozłożyłam plastry pomidorów, które dodają daniu lekkości. Tartę podałam z sałatą z winegretem. Polecam na obiad, kolację, spotkanie z przyjaciółmi, piknik, lancz w pracy.

Tarta z bobem i pomidorami z estragonem

Składniki ciasta:

  • 200 gramów mąki pszennej ( u mnie typ 650)
  • 100 gramów zimnego masła pokrojonego w kostkę
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 2 łyżki bardzo zimnej wody

Sposób przygotowania ciasta:

Składniki umieścić w misce lub misie robota z końcówką siekającą. Szybko zagnieść gładkie ciasto. Uformować je w kulę, spłaszczyć, zawinąć w folię spożywczą i schować do lodówki co najmniej na godzinę.

Składniki nadzienia:

  • 500 gramów bobu
  • 2 średniej wielkości pomidory lub pomidorki koktajlowe
  • 200 gramów jogurtu naturalnego
  • ok. 60 gramów parmezanu lub innego twardego sera
  • 2 jajka
  • sól
  • pieprz czarny
  • chili sproszkowane
  • 3 łyżki posiekanego świeżego estragonu (jeśli go nie macie , możecie użyć innych ziół: tymianku, oregano)
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Bób ugotować, ostudzić i obrać. Pomidory pokroić w plastry. Parmezan zetrzeć drobno na tarce. Jogurt wymieszać z jajkami, parmezanem i doprawić do smaku solą, odrobiną chili i pieprzem czarnym. Dodać posiekany estragon oraz natkę pietruszki, wymieszać. Dodać bób. Wymieszać, odstawić.
Oziębione ciasto rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami folii i wyłożyć nim wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą lub mąką formę. Spód nakłuć gęsto widelcem i włożyć do lodówki jeszcze na kwadrans. W międzyczasie piekarnik nagrzać do 200 stopni.
Formę z ciastem wyjąć z lodówki. Brzegi ciasta zabezpieczyć kawałkami folii aluminiowej. Spód wyłożyć dodatkowym kawałkiem folii aluminiowej i obciążyć (fasolą, ryżem, specjalnymi kulkami…). Wstawić do piekarnika i piec 15 minut. Następnie wyjąć kawałek folii z dna wraz z obciążeniem i piec kolejne 5 minut. Po czym zdjąć folię zabezpieczającą brzegi ciasta i piec jeszcze 10 minut.
Na podpieczony spód wyłożyć przygotowane wcześniej nadzienie. Na wierzchu rozłożyć plastry pomidorów lub połówki pomidorków koktajlowych, oprószyć je lekko solą oraz pieprzem. Tartę piec jeszcze 30-35 minut. Serwować z sałatą z winegretem.

Botwinka w lekkiej wersji z jogurtem – prawie tradycyjna

Lato, lato, lato, ach gdzie ty? – chciałoby się dziś zaśpiewać, bo jest bardzo zimno. 11 stopni w czerwcu, to zdecydowanie za mało. Jednak nawet takiego zmarzlucha jak ja można rozgrzać, choćby za sprawą talerza gorącej botwinki;) W ubiegłym roku polecałam Wam fantastyczną botwinkę z mlekiem kokosowym i kaszą kuskus:


http://chlebemisola.blog.pl/2014/06/26/botwinka-z-kasza-kuskus-mlekiem-kokosowym-trawa-cytrynowa-imbirem-i-kolendra/

Dzisiaj botwina w bardziej tradycyjnej formie, chociaż lżejsza niż klasyczna, bo z jogurtem zamiast śmietany i ugotowana na bulionie warzywnym. Kocham botwinkę z całego serca i nie umiem zdecydować, która z zaproponowanych zup jest smaczniejsza. Musicie wypróbować obie wersje i sami podjąć decyzję;)

Botwinka

Składniki:

  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 pęczki botwinki ( ok. 6 buraczków z łodyżkami i liśćmi)
  • 250 gramów młodych ziemniaków
  • 150 gramów młodej marchewki
  • 60 gramów młodego selera
  • 60 gramów młodej pietruszki
  • 5 łyżek jogurtu naturalnego
  • ok. 1,5 l bulionu lub wrzątku
  • ok. 6 łyżek cytryny*
  • oliwa
  • sól
  • pieprz czarny
  • chili sproszkowane
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • pęczek świeżego koperku drobno posiekanego
  • 2-3 łyżki świeżej natki pietruszki lub lubczyku drobno posiekanych

*zupę można też zakwasić octem winnym lub balsamicznym

Sposób przygotowania:

Warzywa umyć. Marchewkę pokroić w plasterki lub w kostkę, selera, pietruszkę i ziemniaki pokroić w kostkę. Botwinkę podzielić: osobno buraczki, łodyżki i liście. Buraczki pokroić w kostkę, łodyżki w ok. 1 cm kawałki, liście posiekać.
Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać przeciśnięty przez praskę lub drobniutko posiekany czosnek i chwilę razem przesmażyć, uważając, by nie spalić czosnku. Dodać marchewkę, selera, pietruszkę, buraczki i ziemniaki i smażyć razem, często mieszając przez ok. 2 minuty. Wlać bulion. Wstępnie doprawić odrobiną soli, majerankiem i szczyptą chili. Doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości warzyw, dodać łodyżki buraków i gotować chwilę, by zmiękły. Dodać liście i od razu jogurt naturalny, wymieszany uprzednio z odrobiną gorącej zupy. Gotować tylko tyle, by liście nieco zwiędły. Doprawić zupę cytryną (dodawać ją stopniowo, by kwaśność zupy dostosować do swoich preferencji smakowych), solą, pieprzem, chili, koperkiem oraz natką/lubczykiem.

Sałatka na ciepło z kaszą jaglaną, botwinką, bobem i fetą z jogurtem kolendrowym

Ostatnio łączenie kasz z botwinką jest moją ulubioną kombinacją. W tym przepisie wykorzystałam kaszę jaglaną, ale  do takiej sałatki można użyć dosłownie każdej kaszy. To sałatka bardzo sezonowa, bo oprócz botwinki dodałam do niej młodziutki, kremowy bób. Smak podkręciłam kosteczkami słonej (należy o tym pamiętać podczas przyprawiania) fety oraz kleksami kolendrowego jogurtu. My sałatkę zjedliśmy na ciepło, ale na zimno jest również bardzo smaczna, więc można bez problemu zabrać ją ze sobą w pojemniku do pracy, czy na piknik. Pycha!:)

Sałatka na ciepło z kaszą jaglaną, botwinką, bobem i fetą z jogurtem kolendrowym

Składniki:

  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej
  • 2 pęczki botwinki (6 buraczków z łodyżkami i liśćmi)
  • 500 gramów bobu
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki octu balsamicznego (może być też ocet winny lub cytryna)
  • oliwa
  • sól
  • pieprz czarny
  • pieprz kajeński lub chili
  • 1 łyżeczka kuminu (kminu rzymskiego)sproszkowanego lub ziaren roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry roztartych w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • ok. 130 gramów fety pokrojonej w kostkę
  • pęczek świeżej kolendry
  • 200 gramów jogurtu naturalnego

Sposób przygotowania:

Kaszę przepłukać na sicie zimną wodą, a następnie przelać wrzątkiem. Zagotować 1,5 szklanki wody ze szczyptą soli. Kaszę wsypać na wrzątek i  przemieszać. Przykryć pokrywką i gotować na wolnym ogniu przez 5 minut, po czym wyłączyć ogień i pozostawić kaszę pod przykryciem jeszcze na 10 minut.
Ugotować i obrać bób.
Botwinkę umyć. Podzielić osobno buraczki, łodyżki i listki. Buraczki pokroić w kostkę, łodyżki posiekać na około 0,5 cm kawałki, listki posiekać.
Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę. Dodać przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek oraz kumin, kolendrę i imbir. Razem smażyć jeszcze chwilę i dodać buraczki. Podlać odrobiną wody i dusić pod przykryciem na małym ogniu aż buraczki zaczną mięknąć. Wówczas dodać łodyżki i dusić do miękkości. Dodać liście i dusić tylko tak długo, by zmniejszyły objętość (zwiędły). Dodać ocet, wymieszać, a następnie dodać bób oraz kaszę. Doprawić do smaku solą, pieprzem czarnym pieprzem kajeński lub chili oraz połową posiekanej świeżej kolendry. Wymieszać.
Jogurt wymieszać z pozostałą kolendrą i szczyptą soli.
Sałatkę serwować z kosteczkami sera feta i kleksami jogurtu kolendrowego.

Zupa – krem z zielonych szparagów z jogurtem

Miłość do szparagów, to również miłość do zup szparagowych, przygotowywanych na najróżniejsze sposoby. Dzisiaj prezentuję Wam zupę – krem z zielonych szparagów (na blogu jest już krem z białych szparagów)  z dodatkiem ziemniaków, które czynią zupę pożywniejszą i nadają jej kremowej konsystencji po zblendowaniu. Wyrazistości zupie dodaje jogurt naturalny. Ja podaję tą zupę jedynie ze strużką oliwy i odrobiną świeżo zmielonego pieprzu. Polecam:)

Zupa – krem z zielonych szparagów z jogurtem

Składniki:

  • 2 pęczki zielonych szparagów
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • ok. 200 gramów ziemniaków (waga po obraniu)
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 litr wody na wywar
  • 2 łyżki posiekanego lubczyku lub natki pietruszki
  • oliwa
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony

Sposób przygotowania:

Szparagi umyć i odłamać zdrewniałe końce. W garnku zagotować litr wody ze szczyptą soli. Na gotującą się wodę wrzucić szparagi i ugotować. Najlepiej zrobić to w dwóch partiach. Szparagi wyłowić, zachowując wywar. Odciąć główki i odłożyć. Łodygi pokroić na 1 cm kawałki. Na niewielkiej ilości oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę. Następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, pokrojone łodygi szparagów i pokrojone w małą (1 cm) kostkę ziemniaki oraz lubczyk lub natkę. Całość smażyć, często mieszając przez 2 minuty. Wlać wywar pozostały z gotowania szparagów, w takiej ilości, by tylko przykrywał warzywa. Doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości ziemniaków. Jogurt naturalny rozprowadzić małą ilością zupy i wlać do garnka z zupą. Zupę zblendować na gładki krem i rozrzedzić do pożądanej konsystencji pozostałym wywarem. Nie trzeba zużywać całego wywaru. Raz jeszcze potraktować blenderem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać główki szparagów, wymieszać. Serwować ze strużką oliwy.

Mini pizze (pizzerki) z sosem jogurtowym, anchois, oliwkami, mozzarellą i pomidorem

Pizzerki czy też mini pizze możemy potraktować zarówno jako danie główne czy kolację, ale także jako przekąskę, np. na pikniku. Sprawdzą się też jako posiłek w pracy czy w szkole. Te pizzerki przygotowałam z sosem jogurtowym, słonymi anchois, oliwkami, mozzarellą i dopełniającymi całości soczystymi plastrami pomidora. Były pyszne:)

Mini pizze z sosem jogurtowym, anchois, oliwkami, mozzarellą i pomidorem

Składniki sosu jogurtowego:

  • 6 łyżek jogurtu naturalnego
  • 1-2 ząbki czosnku

Sposób przygotowania:

Jogurt wymieszać z czosnkiem przeciśniętym przez praskę.

Pozostałe składniki:

  • 9 plastrów pomidora
  • 18 filecików anchois
  • 18 oliwek
  • 1 kulka mozzarelii
  • suszone oregano lub bazylia

Składniki na ciasto (6 sztuk):

  • 2 szklanki mąki
  • ok. 160 ml ciepłej wody
  • 10 gram świeżych drożdży
  • 2-3 łyżki oliwy
  • opcjonalnie płaska łyżeczka suszonego oregano lub bazylii

Sposób przygotowania:

Sposób przygotowania ciasta:

Mąkę przesiać do miski. Dodać oregano lub bazylię i wymieszać. W środku zrobić wgłębienie, w które wkruszyć drożdże. Wlać odrobinę wody i przemieszać. Poczekać aż drożdże się rozpuszczą i dodać oliwę oraz resztę wody. Całość wymieszać i zarobić ciasto. Następnie wyjąć je na lekko naoliwioną stolnicę i solidnie wyrobić. Ma powstać gładkie, nie klejące się do rąk ciasto. Gotowe ciasto formujemy w kulkę i wkładamy do wyrośnięcia do naoliwionej miski na około 40 minut. Miskę z ciastem należy przykryć. Po wyrośnięciu ciasto wyjąć na stolnicę, podzielić na 6 równych części i każdą część rozwałkować na placek. Placki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub wysypanej mąką.
Każdy placek posmarować łyżką sosu i rozłożyć na nich mozzarellę, fileciki anchois, oliwki i po półtorej plastra pomidora na każdym placku. Pomidora oprószyć odrobiną suszonej bazylii lub oregano. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 240 stopni i piec ok. 10 minut.

Zapiekanka makaronowa z mięsem mielonym, oliwkami i pomidorami (a’la bolognese)

To prosta zapiekanka makaronowa na codzienny obiad. Wyjątkowego smaku i aromatu nadaje jej długo duszony na wolnym ogniu sos z mięsa mielonego, pomidorów, oliwek i warzyw. Kiedy składniki sosu znajdą się w garnku, nie wymaga on jednak wiele uwagi. Wystarczy od czasu do czasu go przemieszać. Później pozostaje tylko ugotowanie makaronu i przełożenie wszystkiego do naczynia do zapiekania. Jeśli planujecie przygotowanie takiej zapiekanki kolejnego dnia po pracy, warto wieczorem przygotować sos, a następnego dnia tylko go podgrzać. Obiad wówczas będzie gotowy w przeciągu pół godziny. Takie zapiekanki są szczególnie lubiane przez dzieci. Polecam:)

Zapiekanka makaronowa z mięsem mielonym, oliwkami i pomidorami

Składniki (forma do zapiekania 18 cm x 30 cm):

  • 0,5 kg mięsa mielonego (u mnie pół na pół z szynki wieprzowej i wołowiny)
  • 1 duża marchewka
  • 1 mała pietruszka
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 puszka pomidorów
  • 125 ml passaty pomidorowej
  • duża garść oliwek
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • kawałek startego na tarce, na drobnych oczkach,ostrego twardego ser do posypania po wierzchu ( parmezan, grana padano)- u mnie bursztyn
  • oliwa
  • sól
  • pieprz kajeński lub chili
  • oregano lub bazylią
  • rozmaryn (świeże posiekane drobno igiełki lub suszony)
  • 250 – 300 gramów makaronu ( u mnie kształt gnocchi)

Sposób przygotowania:

W rondlu lub głębokiej patelni, na odrobinie oliwy zeszklić drobno posiekaną cebulę, dodać drobniutko posiekany czosnek i chwilę razem smażyć, po czym wrzucić mięso i szybko razem przesmażyć, mieszając. Dodać starte na tarce: marchewkę i pietruszkę oraz pokrojony drobno seler naciowy, wymieszać, doprawić wstępnie odrobiną soli, pieprzu kajeńskiego, rozmarynem i oregano lub bazylią. Wlać pomidory oraz passatę pomidorową,a także oliwki. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć ogień i na małym ogniu dusić sos co najmniej godzinę, co jakiś czas mieszając, ale niezbyt często. Po pół godzinie można odrobinkę uchylić pokrywkę. Sos  przez długie duszenie nabierze smaku i odparuje. Nie polecam skracać czasu duszenia, a wręcz można je wydłużyć. Na koniec sos doprawić do smaku solą, pieprzem kajeńskim oraz ziołami.
Makaron ugotować al dente. Odcedzić i przełożyć do naczynia do zapiekania. Na wierzch makaronu wyłożyć sos. Wyrównać powierzchnię. Po wierzchu polać jogurtem naturalnym (wystarczą kleksy z jogurtu) i posypać serem.
Zapiekankę wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ok. 25 minut, do ładnego zrumienienia się sera.