Karkówka pieczona (na wędlinę) z liściem i aromatem jałowca

Nie kupuję wędliny w sklepie, nie licząc gatunków, które trudno byłoby przyrządzić domowymi sposobami. Wolę upiec kawałek mięsa, przyrządzając je tak jak chcę i wiedzieć, iż serwuję do kanapek coś wartościowego, a nie skórki i pazurki. Sama mięsa nie jadam zbyt wiele, ale moi panowie je lubią. Tą karkówkę upiekłam w folii aluminiowej, uprzednio marynując ją w oliwie i ziołach. Piekłam ją w 200 stopniach, przyjmując godzinę pieczenia na każdy kilogram mięsa. Po upieczeniu mięso zostawiłam na kwadrans w wyłączonym już piekarniku. Ten czas pieczenia jest idealny, by mięso się dobrze upiekło, ale nie przesuszyło. Polecam wielbicielom domowej wędliny:)

Karkówka pieczona z liściem i aromatem jałowca

Składniki:

  • karkówka o wadze 2,5 kg
  • oliwa
  • 6-8 ząbków czosnku
  • sól
  • pieprz czarny
  • pieprz kajeński
  • 6 liści laurowych
  • 8 ziaren jałowca
  • tymianek

Sposób przygotowania:

Mięso umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym. Skropić oliwą, oprószyć solą, pieprzem czarnym, pieprzem kajeńskim oraz tymiankiem. Przyprawy starannie wetrzeć w mięso. Następnie nożem zrobić w mięsie dziurki, w które wetknąć ząbki czosnku. Ziarna jałowca rozgnieść płaską stroną noża i obłożyć nimi mięso. Mięso obłożyć również liśćmi laurowymi. Następnie na blacie ułożyć dwie warstwy folii aluminiowej. Po trzy kawałki folii zachodzące na siebie na warstwę. Na środku ułożyć mięso i starannie zawinąć, by soki nie wyciekały podczas pieczenia. Ułożyć na blasze, w której mięso będzie pieczone. Mięso odstawić na 12-24 godziny w chłodne miejsce. Następnie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Wstawić mięso i piec 2,5 godziny, po czym wyłączyć piekarnik i zostawić w nim mięso jeszcze na kwadrans. Mięso wyjąć i ostudzić. Odwinąć dopiero, gdy będzie już zimne.

13 Komentarze

  1. Myślę, że to fajna opcja dla osób lubiących taki typ wędliny. Sama jem najczęściej takie w rodzaju szynki szwarcwaldzkiej więc raczej ciężko mi to zrobić w mieszkaniu ;)

  2. pewnie, ze lepiej samemu upiec, tylko… czy mięso masz własne? mniemam ze nie, ze sklepu, czyli tak na prawdę wciaz nie wiesz co jesz ;)

    • Staram się kupować mięso ze sprawdzonych źródeł.Podobnie jak każdy inny produkt,którego używam.Nie jest łatwe,ale możliwe.Grunt,to również nie popadać w przesadę;)Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.